Mianowicie pękła sztama, jaką z prezesem Kaczyńskim i jego drużyną trzymał pan Rydzyk ze swoimi mediami. Wprawdzie już kiedyś kładł Rydzyk Giertycha na katafalku, wówczas też to była wolta niesamowita. Obecnie chodzi najwyraźniej o nieuwzględnienie postulatów Rydzyka przy obsadzie kandydatów na europosłów. Więc tak oto dziennikarze Rydzyka stali się bezkompromisowymi weredykami, którzy obnażają nędzę wypotów Macierewicza. Profesor Cieszewski pomylił brzozę z płotem, wybuch wykluczony itd., itp. [X]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz