Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytat wart ocalenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytat wart ocalenia. Pokaż wszystkie posty
środa, 1 października 2025
piątek, 4 lipca 2025
Zamieszczam komentarz polityczny
Oto obrazek [źródło].
Oto jeden z komentarzy do obrazka.
Mam swoje powody, żeby uważać, że komentarz jest zabawny, ale to, że chodzi o Trzaskowskiego, nie jest jednym z nich.
piątek, 22 grudnia 2023
poniedziałek, 29 maja 2023
Dr Daniel Tyborowski mówi
Piękne formy życia, dużo ciekawsze od tych w środku.- o skamieniałych gąbkach widocznych w płytach, którymi obudowany jest budynek sejmu.
poniedziałek, 28 marca 2022
piątek, 4 marca 2022
czwartek, 17 czerwca 2021
Cytat wart ocalenia
Jeśli zostaję oskarżony o morderstwo i prokurator groźnym tonem pyta, czy to prawda, że w nocy, kiedy popełniono zbrodnię, byłem w Chicago, niewiele mi da uciekanie się do filozoficznych wybiegów w stylu „To zależy, jakie znaczenie słowa «prawda» mamy tu na myśli". Ani zastosowanie antropologicznego relatywizmu: „Tylko w waszym zachodnim, naukowym sensie określenia «być gdzieś», można powiedzieć, że rzeczywiście «byłem w Chicago". U Bongolojczyków bycie gdzieś oznacza coś zupełnie innego - jest się naprawdę gdzieś tylko wówczas, jeśli jesteś namaszczonym starszym plemienia i masz prawo wciągać uandu z woreczka z wysuszonej koźlej moszny".
- Richard Dawkins, Bóg urojony
wtorek, 25 maja 2021
Apologeci mówią
And Jesus said unto them, "And whom do you say that I am?" They replied, "You are the eschatological manifestation of the ground of our being, the ontological foundation of the context of our very selfhood revealed." And Jesus replied, "What?."
Quotation of the minute z infidels.org.
poniedziałek, 15 lutego 2021
Krystyna Pawłowicz mówi: przebywałam na pobycie (osobiście)
Nie wiem, czy pobyt, na którym przebywała osobiście, był zgodny z prawem, ale mam pewność co do dwóch rzeczy: po pierwsze, że sanepid nie zobaczy nic złego w tym pobycie, co jest stuprocentowo zgodne z moimi oczekiwaniami wobec władz naszej republiki bezbananowej, a po drugie, że gdyby w podobnej sytuacji przyłapali Budkę lub Żukowską, to w tvpis i innych mediach „patriotycznych” wybiłoby szambo. Ale ja nie o tym. Uważam, że urocze jest „przebywanie na pobycie” i to do tego osobiście! Przysłówek ów ma w sobie wiele intrygującej magii, a wtrącanie go do banalnych wypowiedzi czyni z nich stwierdzenia niepokojące lub dające do myślenia. Już to utarte „osobiście uważam” powinno nas skłonić do zadumy nad sytuacją, w której ktoś uważa coś za nas. „Kocham cię osobiście” - a mógłbym za czyimś pośrednictwem, co w aspekcie fizycznym kochania byłoby wprowadzeniem w czyn myśli o tym, że jeżeli kochać, to nie indywidualnie. Czy można skorzystać z toalety nieosobiście? Pamiętamy słynne pytanie panny posłanki Wassermanówny: czy był pan świadkiem tego, jak wręczano panu łapówkę? Czego w tym pytaniu brakuje do perfekcji? Oczywiście każdy odgadł, że „osobiście”.
niedziela, 19 kwietnia 2020
Trochę z książki, trochę z serialu (Paragraf 22, odcinek 1)
Cytat pochodzi z książki, w serialu jest trochę skrócony i mniej dramatyczny. Nie ma to jak postkoitalna dysputa teologiczna.
— I nie mów mi, że Bóg działa w sposób dla nas niepojęty — mówił Yossarian nie zwracając uwagi na jej protesty. — Nie ma w tym nic niepojętego. On nie działa, On się nami bawi. Albo w ogóle o nas zapomniał. Taki jest ten Bóg, o którym tyle mówicie: ciemny chłopek, niezdarny fuszer, bezmyślny, zarozumiały, nieokrzesany ciemniak. Dobry Boże, ile szacunku można żywić do Najwyższej Istoty, która uważała za niezbędne włączyć do swego boskiego planu stworzenia takie zjawiska, jak flegmę i próchnicę zębów? Cóż, u licha, powodowało Jego spaczonym, złośliwym, skatologicznym umysłem, kiedy pozbawił starych ludzi kontroli nad stolcem? Po co, u licha, stworzył ból?
— Ból? — Żona porucznika Scheisskopfa ze zwycięską miną rzuciła się na to słowo. — Ból jest objawem pożytecznym. Ból ostrzega nas o niebezpieczeństwie.
— A kto stworzył niebezpieczeństwa? — spytał Yossarian i roześmiał się zgryźliwie. — Tak, rzeczywiście okazał nam wielką łaskę obdarzając nas bólem! Dlaczego nie może ostrzegać nas za pomocą dzwonka albo któregoś ze swoich chórów niebiańskich? Albo układu zielonych i czerwonych neonowych lampek pośrodku czoła? Każdy znający się na rzeczy producent szaf grających potrafiłby to zrobić. Dlaczego więc On nie mógł?
— Przecież ludzie wyglądaliby śmiesznie z czerwonymi neonami na środku czoła.
— Teraz za to pięknie wyglądają, kiedy wiją się w agonii albo leżą otępiali od morfiny, prawda? Cóż to za kolosalny, nieśmiertelny partacz! Kiedy się pomyśli o Jego potędze i możliwościach, jakie miał, aby zrobić coś naprawdę dobrego, a potem spojrzy na ten bezmyślny, odrażający bałagan, jakiego narobił, Jego nieudolność musi zdumiewać. Premii to on za to nie dostał. Przecież żaden szanujący się przedsiębiorca nie przyjąłby takiego fajtłapy nawet na magazyniera!
Żona porucznika Scheisskopfa pobladła nie wierząc własnym uszom i wpatrywała się w niego przerażona.
— Lepiej nie mów o Nim w ten sposób, kochanie — ostrzegła go ściszonym głosem z przyganą i niechęcią. — Może cię za to ukarać.
— A czy nie dość mnie już karze? — parsknął Yassarian z odrazą.
— Nie, to nie powinno Mu ujść na sucho. Stanowczo nie można Mu puścić płazem wszystkich tych nieszczęść, jakie na nas sprowadził. Kiedyś będzie musiał mi za to zapłacić. Wiem nawet kiedy. Na Sądzie Ostatecznym. Tak, wtedy znajdę się tak blisko Niego, że będę mógł schwycić tego ćwoka za kark i...
— Przestań! Przestań! — krzyknęła nagle żona porucznika Scheisskopfa i zaczęła walić go nieudolnie pięściami po głowie. — Przestań.
Yossarian zasłonił się ramieniem, pozwalając jej przez kilka sekund wyładowywać kobiecą furię, po czym chwycił ją za przeguby i łagodnie, ale stanowczo posadził z powrotem na łóżku.
— Dlaczego, u diabła, tak się denerwujesz? — spytał ze zdziwieniem, skruszony i rozbawiony zarazem. — Myślałem, że nie wierzysz w Boga.
— Nie wierzę — powiedziała wybuchając gwałtownym płaczem.

— I nie mów mi, że Bóg działa w sposób dla nas niepojęty — mówił Yossarian nie zwracając uwagi na jej protesty. — Nie ma w tym nic niepojętego. On nie działa, On się nami bawi. Albo w ogóle o nas zapomniał. Taki jest ten Bóg, o którym tyle mówicie: ciemny chłopek, niezdarny fuszer, bezmyślny, zarozumiały, nieokrzesany ciemniak. Dobry Boże, ile szacunku można żywić do Najwyższej Istoty, która uważała za niezbędne włączyć do swego boskiego planu stworzenia takie zjawiska, jak flegmę i próchnicę zębów? Cóż, u licha, powodowało Jego spaczonym, złośliwym, skatologicznym umysłem, kiedy pozbawił starych ludzi kontroli nad stolcem? Po co, u licha, stworzył ból?
— Ból? — Żona porucznika Scheisskopfa ze zwycięską miną rzuciła się na to słowo. — Ból jest objawem pożytecznym. Ból ostrzega nas o niebezpieczeństwie.
— A kto stworzył niebezpieczeństwa? — spytał Yossarian i roześmiał się zgryźliwie. — Tak, rzeczywiście okazał nam wielką łaskę obdarzając nas bólem! Dlaczego nie może ostrzegać nas za pomocą dzwonka albo któregoś ze swoich chórów niebiańskich? Albo układu zielonych i czerwonych neonowych lampek pośrodku czoła? Każdy znający się na rzeczy producent szaf grających potrafiłby to zrobić. Dlaczego więc On nie mógł?
— Przecież ludzie wyglądaliby śmiesznie z czerwonymi neonami na środku czoła.
— Teraz za to pięknie wyglądają, kiedy wiją się w agonii albo leżą otępiali od morfiny, prawda? Cóż to za kolosalny, nieśmiertelny partacz! Kiedy się pomyśli o Jego potędze i możliwościach, jakie miał, aby zrobić coś naprawdę dobrego, a potem spojrzy na ten bezmyślny, odrażający bałagan, jakiego narobił, Jego nieudolność musi zdumiewać. Premii to on za to nie dostał. Przecież żaden szanujący się przedsiębiorca nie przyjąłby takiego fajtłapy nawet na magazyniera!
Żona porucznika Scheisskopfa pobladła nie wierząc własnym uszom i wpatrywała się w niego przerażona.
— Lepiej nie mów o Nim w ten sposób, kochanie — ostrzegła go ściszonym głosem z przyganą i niechęcią. — Może cię za to ukarać.
— A czy nie dość mnie już karze? — parsknął Yassarian z odrazą.
— Nie, to nie powinno Mu ujść na sucho. Stanowczo nie można Mu puścić płazem wszystkich tych nieszczęść, jakie na nas sprowadził. Kiedyś będzie musiał mi za to zapłacić. Wiem nawet kiedy. Na Sądzie Ostatecznym. Tak, wtedy znajdę się tak blisko Niego, że będę mógł schwycić tego ćwoka za kark i...
— Przestań! Przestań! — krzyknęła nagle żona porucznika Scheisskopfa i zaczęła walić go nieudolnie pięściami po głowie. — Przestań.
Yossarian zasłonił się ramieniem, pozwalając jej przez kilka sekund wyładowywać kobiecą furię, po czym chwycił ją za przeguby i łagodnie, ale stanowczo posadził z powrotem na łóżku.
— Dlaczego, u diabła, tak się denerwujesz? — spytał ze zdziwieniem, skruszony i rozbawiony zarazem. — Myślałem, że nie wierzysz w Boga.
— Nie wierzę — powiedziała wybuchając gwałtownym płaczem.

czwartek, 20 lutego 2020
środa, 4 września 2019
środa, 7 sierpnia 2019
Boris Johnson mówi
Bardziej prawdopodobne jest, że reinkarnuję się jako oliwka, zostanę zamknięty w nieużywanej lodówce albo zdekapitowany przez latające frisbee.
Tak mówił w 2015 o możliwości zostania premierem UK. Mniej więcej takie same szanse widzę na zwycięstwo wyborcze torysów w przyszłych wyborach.
Tak mówił w 2015 o możliwości zostania premierem UK. Mniej więcej takie same szanse widzę na zwycięstwo wyborcze torysów w przyszłych wyborach.
środa, 3 kwietnia 2019
Cytaty warte ocalenia
Polska ma niezwykle niską dzietność, 221 miejsce pośród 237 państw. Podczas wojny w Polsce było więcej urodzeń na parę. W Syrii teraz jest więcej urodzeń na parę w czasie tej wojny niż w Polsce aktualnie. (dr Przemysław Witkowski [X, 4:00])
Chciałem tu dodać zgryźliwy komentarz na temat sukcesu programu 500+, ale dane, o których mówi Witkowski pochodzą z 2014 roku (choć odkryłem tu późniejsze dane). A jeśli spojrzeć na wpływ 500+ na dzietność w Polsce, to delikatnie rzecz ujmując - szału nie ma.
Bezdzietni nie powinni zabierać głosu w sprawie dzieci. (Zbigniew Gryglas, poseł Porozumienia, tej partii Gowina, gdyby ktoś nie wiedział)
Nie bardzo chce mi się odsłuchiwać tej rozmowy, żeby wyłuskać wierny cytat, ale sens samozaorania jest oddany. Przypomnijmy: kotny, ale bezdzietny Jarosław Kaczyński wołał, że wara od naszych dzieci. I nie miał ci on na myśli facetów w sukienkach, którzy też bardzo chętnie wypowiadają się na temat dzieci i ich wychowania, choć głowę daję, że argumentu swojego Gryglas by do nich zastosował.
Chciałem tu dodać zgryźliwy komentarz na temat sukcesu programu 500+, ale dane, o których mówi Witkowski pochodzą z 2014 roku (choć odkryłem tu późniejsze dane). A jeśli spojrzeć na wpływ 500+ na dzietność w Polsce, to delikatnie rzecz ujmując - szału nie ma.
Bezdzietni nie powinni zabierać głosu w sprawie dzieci. (Zbigniew Gryglas, poseł Porozumienia, tej partii Gowina, gdyby ktoś nie wiedział)
Nie bardzo chce mi się odsłuchiwać tej rozmowy, żeby wyłuskać wierny cytat, ale sens samozaorania jest oddany. Przypomnijmy: kotny, ale bezdzietny Jarosław Kaczyński wołał, że wara od naszych dzieci. I nie miał ci on na myśli facetów w sukienkach, którzy też bardzo chętnie wypowiadają się na temat dzieci i ich wychowania, choć głowę daję, że argumentu swojego Gryglas by do nich zastosował.
sobota, 23 marca 2019
Cytat wart ocalenia
Musiał Kreacjusz powtórnie pójść po rozum do głowy (...)Cytat ze Skarbów króla Biskalara Lema. Na szczęście miał Kreacjusz mózg z antymaterii i jego odłamkami napędzał lodową rakietę, aby sprostać wyzwaniu króla Biskalara. W ten oto sposób chodził po rozum do głowy. Jakie to niepojęte szczęście moje, że za moich czasów nie „przerabialiśmy” Bajek robotów w szkole i nie kojarzą mi się one dzisiaj z planami ogólnymi i szczegółowymi („5a) sięgnięcie Kreacjusza po rozum do głowy”) ani problematyką przesłania tekstu. Błogosławione niech będzie Mbombo na wieki!
czwartek, 14 marca 2019
Włodzimierz Cimoszewicz mówi
- Jak podsumowałby pan wystąpienie ministra Czaputowicza?
- Jutro nikt o nim nie będzie już pamiętał.
Podsumowanie nawet zabawne, ale jeśli ktoś pamięta wystąpienia ministrów spraw zagranicznych z poprzednich lat, to jest zapewne specjalistą albo masochistycznym maniakiem. Czaputowicz miał zadanie trudne, bo ubiegły rok w polityce zagranicznej zapisał się zasadniczo dwiema kwestiami. Pierwsza to nowelizacja ustawy o IPN, dzięki której Polska zasłynęła jako obrońca narodowej czci, straszący sądami za pomówienie o współudział w Holokauście. Pomijając meritum nie jest to pomysł szczęśliwy, bo przypomina na przykład Turcję z jej wyparciem się rzezi Ormian i więzieniem dla myślących inaczej. Druga sprawa to ta nieszczęsna konferencja w Warszawie z udziałem Pence'a i Netanjahu, której głównym celem było amerykańskie wsparcie premiera Izraela przed bliskimi wyborami. Polska wystąpiła w roli głupka, który za wszystko zapłacił i jeszcze w dodatku oberwał. Ale przecież, mówi minister Czaputowicz, z zagranicy płyną pochwały uszczelniania naszego systemu podatkowego. Po co się ograniczać, przecież cała Droga Mleczna jest dumna z Polski. Przy okazji, kolejne rozdawnictwo ma być sfinansowane po części z dalszego uszczelniania. Uuu, to znaczy, że nadal grube miliardy przeciekały nam między palcami, więc rządy ostatnich paru lat mają na koncie solidne zaniedbania.
- Jutro nikt o nim nie będzie już pamiętał.
Podsumowanie nawet zabawne, ale jeśli ktoś pamięta wystąpienia ministrów spraw zagranicznych z poprzednich lat, to jest zapewne specjalistą albo masochistycznym maniakiem. Czaputowicz miał zadanie trudne, bo ubiegły rok w polityce zagranicznej zapisał się zasadniczo dwiema kwestiami. Pierwsza to nowelizacja ustawy o IPN, dzięki której Polska zasłynęła jako obrońca narodowej czci, straszący sądami za pomówienie o współudział w Holokauście. Pomijając meritum nie jest to pomysł szczęśliwy, bo przypomina na przykład Turcję z jej wyparciem się rzezi Ormian i więzieniem dla myślących inaczej. Druga sprawa to ta nieszczęsna konferencja w Warszawie z udziałem Pence'a i Netanjahu, której głównym celem było amerykańskie wsparcie premiera Izraela przed bliskimi wyborami. Polska wystąpiła w roli głupka, który za wszystko zapłacił i jeszcze w dodatku oberwał. Ale przecież, mówi minister Czaputowicz, z zagranicy płyną pochwały uszczelniania naszego systemu podatkowego. Po co się ograniczać, przecież cała Droga Mleczna jest dumna z Polski. Przy okazji, kolejne rozdawnictwo ma być sfinansowane po części z dalszego uszczelniania. Uuu, to znaczy, że nadal grube miliardy przeciekały nam między palcami, więc rządy ostatnich paru lat mają na koncie solidne zaniedbania.
sobota, 29 grudnia 2018
Tweet wart zacytowania
Autorem jest @KeatonPatti, który dał botowi do obejrzenia tysiąc godzin występów stand-upowych, a potem zażyczył sobie, aby bot na tej podstawie sam coś stworzył. [X]


sobota, 6 października 2018
Hilter mówi (Preacher, sezon 3, odcinek 9)
Hilter wraz z Tulip zostali porwani przez pomocnika szatana, Azazela w postaci kobiecej. Hilter to - jak się można domyślać - po prostu Adolf Hitler, który wcześniej wydostał się z piekła i dla niepoznaki zmienił nazwisko. Tulip jak zwykle nie poddaje się i próbuje się wydostać z autokaru, który wiezie ich do piekła. Tym razem jej nie wyszło. Za to bardzo dobrze wyszło tłumaczowi. Chętnie bym go lub ją wymienił z nazwiska, ale to jest chyba tajemnica państwowa.




czwartek, 8 lutego 2018
Cytat z poranka w Tok FM
- Nieprawdaż? - Prawdaż, prawdaż. (Typowa „wymiana” myśli w dyskusji publicystek z poranka w Tok FM prowadzonego przez Dorotę Warakomską. Więcej na ten temat tutaj.)
poniedziałek, 8 stycznia 2018
Subskrybuj:
Posty (Atom)












