Dwie kobiety kłócą się, bo jednej przeszkadza szczekający pies drugiej. A drugiej, że pierwsza zawsze się czepia. Na szczęście przechodziła obok pani Małgosia, nieznana mi z żadnego serialu, która poleciła Positivum. „Szkoda nerwów!”. Następnego dnia kobiety spotykają Małgosię i dziękują jej za wyborną radę. Największa dawkę Positivum chyba dostał pies, bo jakiś spokojny i nieszczekający się zrobił. Jest to moja ulubiona forma psa.
wtorek, 18 lipca 2017
poniedziałek, 10 lipca 2017
Macho
Powszechnie uważany za geja kreator mody okazuje się niezłym ogierem, który rocznie zalicza setki dziewcząt, a ma po temu warunki z oczywistych powodów. Dziwnym trafem nie wychodzi to nigdy na jaw i dopiero nieco bezpodstawne oskarżenie krytyka mody, że nasz Evaristo jest macho, wywołuje pewne komplikacje. I dochodzi do odwrócenia sytuacji, zamiast kobiety u boku geja jako świadectwa jego męskości - mamy geja Sandro u boku Evarista. Tyle że chłopcy się nie dogadali, bo Sandro nie wie, że ma być tylko na pokaz, więc wykonuje posunięcia, których Evaristo wolałby uniknąć. Wolałby? Otóż to, zdradzając nieco za wiele wspomnę o przezabawnych wątkach homo w telenowelach portugalskich, których scenarzyści umiłowali sobie wątek heteryka, który po ciężkich zmaganiach przekonuje się, że woli facetów. Na szczęście w przypadku Macho nie jest tak do końca. Z zarysu fabuły wynika, że to niezły materiał na komedię, ale twórcy nie skorzystali. Choć nie można im zarzucić, że nie chcieli.
Jean-Michel Jarre występuje
Wziąłem udział w „techno party dla 50+” i dostałem, co chciałem, choć jeszcze nie jestem w tych widełkach wiekowych. Nic bym w zasadzie tu o koncercie Jarre'a nie wspomniał, gdyby nie dwa wątki. Pierwszy to (prawie) oczywiste zaangażowanie Jarre'a w ochronę klimatu Ziemi, a specjaliści mówią już raczej o damage control. Drugi to Snowden, z którym jakiś czas temu spotkał się Jarre w Moskwie, a w efekcie powstał dość łomotliwy kawałek z buzią Snowdena wyświetlaną na scenie. Facet jest godny podziwu, zapewne złamał prawo i można go ścigać, ale mam nadzieję, ze zostanie zapamiętany jako bohater. A co do Assange'a - takiego przekonania już nie mam.
Piotr Zaremba się dziwi
Dzisiaj w Poranku Tok FM Piotr Zaremba tłumaczył, że miesięcznice smoleńskie są skierowane jedynie do tak zwanego twardego elektoratu, więc nie rozumie, dlaczego jest taki upór, aby właśnie te obchody utrudniać i kontestować. Tak się składa, że mam na to świetną odpowiedź, a brzmi ona:
a dlaczego nie?
Moim zdaniem demokracja kończy się (między innymi) wtedy, gdy rządzący zaczną oceniać sensowność organizowania demonstracji. Jeśli porwę tłumy mówiąc, że myszka Miki we śnie mi powiedziała, że należy domagać się dymisji Rafalskiej, to nikomu nic do tego. Przez nikogo rozumiem władzę, zwłaszcza obecną.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





