Znamy hasło o rozdzielności trzech władz, ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Nazywa się to trójpodziałem władzy, ale chyba głupi jestem, bo zasadniczego rozdzielenia władzy wykonawczej i ustawodawczej chyba nie ma nigdzie na świecie, przynajmniej w krajach demokratycznych. Na przykładzie „P”i„S”-u widzimy, jak to się pięknie rozmywa. Dawniej rządy ustalały coś między resortami, konsultowały z jakimiś środowiskami, a teraz wszystko idzie przez sejm bez żadnych konsultacji i tego demokratycznego memłania. Rozdzielenie władzy sądowniczej od pozostałych wydaje się jednak ważne. Jeśli podoba się prawiczkom pomysł, aby minister Ziobro wziął pod but sądy, bo są przeżarte patologiami, to pomińmy nowe patologie, jakie rodzi ta sytuacja. Proponuję, żebyście sobie wyobrazili, że po zmianie władzy tekę ministra Ziobry obejmie koszmarna, komunistyczna, złodziejska ciota (albo jeszcze gorzej - Borys Budka), która skorzysta z tego buta, pod którym znajdą się sądy. Można rzecz jasna argumentować, że nie ma znaczenia, czy Ziobro wcześniej spacyfikuje sądy, ciota może przecież zrobić to sama, kiedy dojdzie do władzy. Jeśli jednak Ziobro wprowadzi swój pomysł w życie, to z późniejszych ewentualnych protestów posłów „P”i„S”-u, upadkiem demokracji przejętych, nie tylko koń się uśmieje, ale też słoń i okoń. Całe zoo po prostu pęknie ze śmiechu.
poniedziałek, 8 maja 2017
Life czyli Life
Z próbek marsjańskiego gruntu wyhodowali pocieszną istotkę, która szybciutko zaczęła siać grozę na stacji kosmicznej, kiedy za jej przyczyną trup zaczął polatywać (bo trup nie ma zwyczaju się ścielić bez grawitacji). Ale to już było, tak? W ogólnym zarysie tak, ale w szczegółach - nie bardzo. Obca forma życia ochrzczona Calvinem już jako mały placuszek w hermetycznym terrarium umiała połamać opiekunowi paluszki. Nie dochodzi do żadnego z nią porozumienia, ale widać, że lepiej od ludzi zna się na zakamarkach stacji i nie groźna jej kosmiczna próżnia. Film wygląda niby na fantastykę bliskiego zasięgu, ale wszystko, co wiemy o ewolucji, przeczy możliwości istnienia Calvina w takiej postaci. Czy kiedyś jakiś obcy wyhoduje ludzkiego bobasa, który rzuci mu się do gardła, wgryzie się mu w bebechy, po czym wyjdzie z nich po chwili dwa razy większy? Może, może. Pamiętamy, że Krystyna Janda polecała ten film jako nakłaniający do refleksji. Moja refleksja: należy na ten film posłać zwolenników opcji pro-life i zapytać po seansie, czy nie zmienili zdania.


czwartek, 4 maja 2017
Za co kochamy internetowe porno
Napiszę coś o serialu Pop Porn, ale wcześniej przejrzałem swój blog według słowa-klucza „porno” i znalazłem piękny hymn do internetowego porno. Pop Porn to bardzo fajny pomysł, w którym maczał paluszek nasz ulubiony Charlie David, a polega na krytycznym spojrzeniu na fabuły filmików pornograficznych. O ile mają fabuły, co dzisiaj takie częste nie jest. Skąd wiedzielibyśmy, że kostium Supermana trzyma się na rzepach? Przecież tylko w filmie porno potrzeba pozbycia się odzienia jest pierwszoplanowa. Na początek proponuję homo-parodię Tarzana. Grupa rozbitków, samych mężczyzn rzecz jasna. ląduje na dzikim wybrzeżu, a jeden z nich, Tobias, spotyka w lesie dzikiego człowieka o imieniu Tarzan. Jak zauważyli komentatorzy, Tobias mógł mieć imię Shane, skoro u boku Tarzana nie ma Jane. Jak widzimy, z początku Tarzan nie bardzo rozumie na czym polega prawidłowy seks, ale Tobias szybko wprowadził go w tajniki.

A teraz o kradzieży tożsamości (Stolen Identity). Głupcy myślą, że to trudne, że trzeba hakować i podrabiać, a tymczasem wystarczy zmienić fryzurkę. Rod i Leon wynajmują pokój sublokatorowi Silasowi, a ten uknuł plan pozbycia się Roda i zajęcia jego miejsca u boku Leona. Kiedy doszło do seksu Silasa z Leonem, ten ostatni dość słabo orientował się, że to nie jest jego Rod, albo tylko doskonale maskował zdziwienie. Kto wie? Na pierwszym obrazku widzimy Roda posuwanego przez Leona, na drugim Silasa w podobnej pozycji. Na trzecim Leon w końcu pyta, gdzie jest Rod. Ja jestem Rod, odpowiada Silas, a Leon doznaje szoku na czwartym obrazku.


Z kolei w Analnym bandycie (Ass Bandit) Jack i Johnny wracają do domu i się lekko prztykają. Poddenerwowany Jack idzie do sypialni, gdzie przyłapuje włamywacza Willa i natychmiast sięga do jego krocza. Dzieci, nie tak należy postępować z intruzami, padł komentarz. Ale przede wszystkim, nie oglądajcie takich filmów. Jeszcze nie teraz. Cały seks odbywa się praktycznie za plecami Johnny'ego, który czyta gazetę przy stole. Chyba wiem, co czytał.


Bodaj najlepszy wyczyn fabularny i aktorski zaobserwowano w Podstępnych ruchaczach 13 (Stealth Fuckers 13), gdzie żonaty Diego nigdy nie omieszka zdradzić żony z facetem, a nawet niejednym naraz. Na początku miał opory, jak widać na pierwszym obrazku. Potem się ich pozbył, więc w czasie wizyty u kuzyna żony i jego faceta posłał niebogę na zakupy, ale wróciła wcześniej niż powinna. Ale nic się nie wydało, bo gdzieżby, nawet gdy trzeba było dokończyć seks pod stolikiem, przy którym siedziała.



Na koniec inny rodzaj humorku z Belami. Jack pokazuje Andreiowi listę życzeń. Przejechać się na słoniu, wielbłądzie i Kevinie. Z Kevinem może być kłopot, bo podobno jest wyłącznie pasywny.


A teraz o kradzieży tożsamości (Stolen Identity). Głupcy myślą, że to trudne, że trzeba hakować i podrabiać, a tymczasem wystarczy zmienić fryzurkę. Rod i Leon wynajmują pokój sublokatorowi Silasowi, a ten uknuł plan pozbycia się Roda i zajęcia jego miejsca u boku Leona. Kiedy doszło do seksu Silasa z Leonem, ten ostatni dość słabo orientował się, że to nie jest jego Rod, albo tylko doskonale maskował zdziwienie. Kto wie? Na pierwszym obrazku widzimy Roda posuwanego przez Leona, na drugim Silasa w podobnej pozycji. Na trzecim Leon w końcu pyta, gdzie jest Rod. Ja jestem Rod, odpowiada Silas, a Leon doznaje szoku na czwartym obrazku.


Z kolei w Analnym bandycie (Ass Bandit) Jack i Johnny wracają do domu i się lekko prztykają. Poddenerwowany Jack idzie do sypialni, gdzie przyłapuje włamywacza Willa i natychmiast sięga do jego krocza. Dzieci, nie tak należy postępować z intruzami, padł komentarz. Ale przede wszystkim, nie oglądajcie takich filmów. Jeszcze nie teraz. Cały seks odbywa się praktycznie za plecami Johnny'ego, który czyta gazetę przy stole. Chyba wiem, co czytał.


Bodaj najlepszy wyczyn fabularny i aktorski zaobserwowano w Podstępnych ruchaczach 13 (Stealth Fuckers 13), gdzie żonaty Diego nigdy nie omieszka zdradzić żony z facetem, a nawet niejednym naraz. Na początku miał opory, jak widać na pierwszym obrazku. Potem się ich pozbył, więc w czasie wizyty u kuzyna żony i jego faceta posłał niebogę na zakupy, ale wróciła wcześniej niż powinna. Ale nic się nie wydało, bo gdzieżby, nawet gdy trzeba było dokończyć seks pod stolikiem, przy którym siedziała.



Na koniec inny rodzaj humorku z Belami. Jack pokazuje Andreiowi listę życzeń. Przejechać się na słoniu, wielbłądzie i Kevinie. Z Kevinem może być kłopot, bo podobno jest wyłącznie pasywny.

niedziela, 23 kwietnia 2017
Spójrz mi w oczy czyli Lazy Eye
A ja bym dał tytuł Spójrz mi w krocze, miałby mniej więcej tyle samo sensu, chociaż innego. Tytuł oryginalny miał być zapewne przenośny, bo tym jednym oczkiem Dean spogląda na boczek (a nie mam na myśli wędzonego). Piętnaście lat wcześniej Dean związał się z Alexem, albo tylko tak mu się wydawało, bo po jakimś miesiącu Alex przepadł bez śladu, nie pozostawił żadnej o sobie wieści, ani dziękuję, ani pocałuj mnie w dupę, a do takiego całowania zapewne wcześniej dochodziło w pościeli. Dean odnowił kontakt z dawnym kochankiem i doszło do spotkania analnego, że tak powiem. Trochę się ze sobą szamocą, bo pewne tajemnice, jakie przed sobą mają, wychodzą na jaw detalicznie, a nie hurtowo. Ja tu nic nie zdradzę, tylko powiem, że na koniec Dean urządzi utopionej w basenie myszy prawdziwy pogrzeb, a metaforycznie - nie tylko jej. Kwiatek po obejrzeniu śpiewał Nie było ciebie tyle lat. Tyle że bohater sam sobie tego kochasia sprowadził, więc raczej słabo by wyszło, gdyby się od niego odganiał. [X]




Antes
Film jest emitowany na jutubowych falach w zakładce „gtm”, więc od razu należy wyjaśnić, że wszystkie wątki w tym temacie związane są z gejem, który jest przyjacielem głównego bohatera, ale równie dobrze mógłby być platonicznym nekrofilem lub miłośnikiem polnych koników, klaczek i wałaszków, bo takie poważne znaczenie ma orientacja seksualna. Główny bohater Nacho wspomina wprawdzie, jak w dzieciństwie łapał za tyłek Tomasa, ale to już wszystko, bo inne tyłki bardziej go pociągają. Na szczęście film jest niezły sam z sobie, bo widz staje przed zagadką, kiedy obserwuje Nacho w dwóch wydaniach. W jednym, w retrospekcjach, jest pogodnym młodzieńcem, który kończy studia w Buenos Aires, świeci słońce, pogodna mama właśnie przetrwała małżeński kryzys, rodzina i przyjaciele spędzają miło czas przy domowym basenie. W drugim jest noc, zimno, Nacho cały czas chodzi samotnie przygarbiony w jednej kurtce i wygląda, jakby nie wiedział, co ma zrobić ze swoim życiem. Dość szybko zgadujemy, co takiego się stało, o czym chętnie opowiedziałaby redaktor Janicka, ale nie ja. Wielkiego zaskoczenia nie ma, ale wystarczy, żebyśmy się zaniepokoili, jeśli nie o Nacho, to o siebie, gdyby nam się coś podobnego przytrafiło.
Andrzej Stankiewicz mówi
Pierwszą rzeczą jest to, że Misiewicz stał się symbolem. On zapłacił za to, że stał się symbolem. Po pierwsze dla elektoratu PiS-u, szerzej - dla wyborców, stał się trochę symbolem tego, co mówi Wojtek [Maziarski - G.], pewnej pychy, arogancji i bezczelności. Po drugie, w PiS-ie stał się symbolem wpływów Macierewicza, to znaczy każde stanowisko, które Misiewicz dostawał, było pokazaniem przez Macierewicza wszystkim: zobaczcie co ja mogę zrobić. I dlatego on zapłacił tak wysoką cenę, bo spójrzmy realnie. Powstała komisja, do której weszło dwóch rzeczników dyscyplinarnych PiS-u, w tym jeden taki, który po pijanemu jeździł na Cyprze, ale nie jestem małostkowy, więc nie będę mu tego wypominał. Dwóch wiceprezesów, jeden wyraźnie z Macierewiczem skonfliktowany, a drugi - twórca CBA. Żeby się zająć sprawą dwudziestosiedmiolatka. Powiem tak. Na zapleczu PiS-u była czystka w spółkach skarbu państwa po Dawidzie Jackiewiczu, podejrzenia korupcyjne, którymi zajmuje się CBA. Było posprzątanie szefa BOR-u i szefa agencji wywiadu, którzy są podejrzewani o ustawienie przetargu poprzez spółkę swojego kumpla na pomoc PKP w czasie Światowych Dni Młodzieży. Mamy prezesa agencji restrukturyzacji, który został prezesem jednego z największych polskich koncernów energetycznych, który ma sprawę korupcyjną. Misiewicz przy nich jest pikuś. Naprawdę, Misiewicz niczego nie ukradł, mnie się nie musi podobać, jak działa Macierewicz z Misiewiczem, ale Misiewicz niczego nie ukradł. [(...) - pomijam powtórkę - G.] I powiem tak, jest oczywiście problem wewnątrz PiS-u wojny z Macierewiczem coraz większej, to nie jest tylko Misiewicz. Kaczyński kilka ważnych projektów Macierewicza utrącił, na przykład dekomunizację armii. Proszę zobaczyć, głośny projekt, został zatrzymany przez Kaczyńskiego w sejmie. Degradacja oficerów wsteczna została zatrzymana w sejmie przez Kaczyńskiego. Wojna wewnątrz IPN-u między ludźmi Brudzińskiego i Macierewicza. [X, 31:30]
Dalej już mi się nie chce spisywać, sens był taki, że Kaczyński utrzymać władzy nie może bez Macierewicza i vice versa, więc są skazani na trudną miłość.
Dalej już mi się nie chce spisywać, sens był taki, że Kaczyński utrzymać władzy nie może bez Macierewicza i vice versa, więc są skazani na trudną miłość.
sobota, 15 kwietnia 2017
Namaluj to (Joseph Heller)
Nie z tej książki znany jest przede wszystkim Heller, nawet trudno byłoby odgadnąć, że to ten sam autor. Jeśli na kimś zrobiły wrażenie eseje Herberta o katarach lub tulipanowej gorączce w Holandii, to jak najbardziej polecam tę pozycję. Zapewne sami moglibyśmy poczytać Tukidydesa i innych autorów starożytności, ale te lektury przefiltrowane przez umysł autora potrafią zahipnotyzować, a nawet zahibernetyzować, jak powiedziałaby Małgorzata Foremniak. Studiując rozwlekłe teksty moglibyśmy łatwo przegapić na przykład ten smakowity epizod, kiedy król perski Kserkses kazał ściąć głowy budowniczych mostu na Hellesponcie, gdy ten runął na skutek sztormu, a potem wybatożyć morze. Inżynierów ukarał za fuszerkę, a morze - za zniszczenie konstrukcji tak wspaniałej. Logika Hammurabiego - pisze Szymborska, od której to wziąłem - władającego tymi ziemiami trzynaście stuleci wcześniej, stała na wyższym poziomie. Swego czasu potężne wrażenie zrobiła na mnie debata Ateńczyków z Melijczykami, czyli mieszkańcami neutralnego miasta Melos na jednej z greckich wysp. Miało to miejsce po zawarciu pokoju ze Spartą, kiedy wyobrażalibyśmy sobie, że mieszkańcy jednego z dwóch lokalnych mocarstw zapragnęliby pożyć chwilę w pokoju. Nie proponujcie nam przyjaźni, mówili Ateńczycy przywódcom Melos mając za plecami ateńskie wojsko gotowe do szturmu. Wasza przyjaźń świadczyłaby o naszej słabości, my chcemy waszej nienawiści. Poddajcie się, a przeżyjecie, walczcie, a zginiecie, jeśli nie z głodu, to od naszych mieczy. Nie mówcie o sprawiedliwości, bo o niej można mówić między równymi. Jeśli zaś liczycie na bogów, to nie zabraniamy wam zanosić do nich modłów, jak i my będziemy czynić. Inspiracją dla Hellera był obraz Rembrandta przedstawiającego Arystotelesa kontemplującego popiersie Homera, który trafił do nowojorskiego muzeum. Dlatego w książce opowieść o starożytnej Grecji przeplata się z historią Holandii i samego Rembrandta, który w swoich czasach klepał biedę, a fetowani byli inni malarze, o których teraz jakieś pojęcie mają tylko wyspecjalizowani historycy sztuki. Czytając przypisy od tłumacza widzimy, że Hellera nieraz ponosiła fantazja, zdarzały mu się wpadki lub pochopne sądy. Akcent polski dotyczy rzecz jasna antysemityzmu, którego efektem miał być pogrom Żydów w połowie XVII wieku. To technicznie prawda, ale ten pogrom miał miejsce na terenach opanowanych przez powstanie Chmielnickiego, więc trudno mieszać w to ówczesne władze Rzeczypospolitej. Znowu wychodzi na to, że ci Polacy się wiecznie tłumaczą, zamiast zgodzić się, że są antysemitami - a według logiki bojowników o sprawiedliwość społeczną (która tu akurat obowiązuje) świadczy to o tym większym antysemityzmie.
Cytaty i komentarze.
[O Peryklesie]
Nigdy nie był oskarżony o homoseksualizm.
Był oskarżany o heteroseksualizm.
[Samego Peryklesa nie umiano oskarżyć, więc atakowano jego zwolenników. Np. Anaksagorasa za jego teorię księżyca i słońca jako ciał niebieskich, nie bogów.]
W oświeconych, demokratycznych Atenach studiowanie i nauczanie astronomii było zabronione od ponad pięćdziesięciu lat.
[O Arystofanesie]
W wystawionych rok później „Rycerzach” nazwał Kleona „paflagońskim garbarzem", „aroganckim łobuzem", „wcieleniem obmowy", „tyranizującym ludzi nędznikiem bez czci i honoru, którego należałoby się pozbyć", „brutalnym majstrem", „niepohamowanym pożeraczem fasoli, który pierdzi i głośno chrapie", „złośnikiem", „łaszącym się kundlem", „rabusiem", „awanturnikiem", „znienawidzonym", „zionącą otchłanią grabieży", „nikczemnym tysiąc razy dziennie", „szalbierzem", „ponurym hultajem", „złodziejem", „oszustem żyjącym od jednego zdzierstwa do następnego" i „pełną garścią czerpiącym z publicznej kasy", „dupo-rządcą" o „świńskiej edukacji" i człowiekiem, którego śmierć byłaby szczęśliwym wydarzeniem dla Ateńczyków i ich dzieci.
Pisał tak o popularnym przywódcy w czasie wojennym. Ateńczycy głosowali za przyznaniem mu pierwszej nagrody, a jednocześnie nadal popierali Kleona.
[O pokoju ze Spartą]
Przetrwał lat siedem.
Mógłby trwać wiecznie, gdyby Alkibiades nie postanowił mocniej zaangażować się w sprawy swego narodu, co źle się skończyło dla Aten, Syrakuz, Sparty, Persji, Melos, Argos i Sokratesa.
[O tragicznej w skutkach dla Aten wyprawie wojskowej na Sycylię]
Ponieważ Nikias był bogatym, wielce poważanym członkiem stronnictwa pokojowego, Ateńczycy, kierując się szczególną logiką i działając wbrew jego życzeniom, mianowali go jednym z dowódców wyprawy. (...) Rezolucja ateńskiego Zgromadzenia, przesądzająca o wyprawie przeciwko Syrakuzom w celu przywrócenia porządku na Sycylii, była obłudna, nieuczciwa, głupia, szowinistyczna, irracjonalna i samobójcza.
[Po upadku Aten]
Ateńczycy wręcz osłupieli ze zdumienia, gdy dowiedzieli się, że kapitulacja ich demokratycznej ojczyzny oznacza dla innych powrót wolności do ich miast.
[Skąd my to znamy?]
W Amsterdamie człowiek mógł zostać stracony za kradzież płaszcza, a dostać zaproszenie do ratusza po kradzieży całej fortuny.
[Platon o duszy]
Krąg wewnętrzny duszy porusza się ukośnie w lewą stronę, zewnętrzny zaś porusza się na prawo. Tak więc jeden krąg jest najwyższy, ponieważ jest pojedynczy, podczas gdy krąg wewnętrzny jest podzielony. Wewnętrzny krąg jest kręgiem „tożsamym", zewnętrzny zaś - „innym". Ma to znaczyć, jak wyjaśnia Platon, że ruch duszy jest zarazem ruchem wszechświata.
Wszystkie dobre tragedie kończą się szczęśliwie.
Co by się stało, gdyby Jezus nie został ukrzyżowany?
Na to pytanie chętnie odpowiem. Nie musielibyśmy się zastanawiać nad przedziwną logiką zbawienia, wedle której część Boga zstąpiła na Ziemię, uczyniła parę cudów w jakiejś zapadłej prowincji, została umęczona wiedząc, że powróci do Nieba (e, to ja też ochoczo poddałbym się torturom, jeśli wiedziałbym, jaki będzie finał). I jak już ci podli ludzie zamęczyli niewinną istotę, wtedy wreszcie zasłużyli na zbawienie. Poza tym ludzie istnieli wcześniej jakieś sto tysięcy lat, więc czemu Bóg tak zwlekał z tym zbawieniem? Idea ofiary zastępczej w tej opowiastce jest wysoce niemoralna i współcześnie nieakceptowalna, a sposób objawienia jedynej drogi zbawienia - groteskowo nieskuteczny, skoro po dwóch tysiącach lat nadal większość ludzi umiera nie słysząc w życiu o Zbawicielu. Nie mam złudzeń, że gdyby nie było chrześcijaństwa, mielibyśmy jakiś inny dominujący zabobon, ale czy na pewno byłby gorszy? Może mielibyśmy jakiś rodzaj konfucjanizmu, czyli ni to religii, ni to systemu politycznego. Na przykładzie Chin widać, że tak się da.
[O Sokratesie]
Komediopisarz Arystofanes powiedział przyjaciołom, że należy żałować, iż Asklepios nie powiedział przed śmiercią, że jest dłużny koguta Anytosowi.
Ten cytat wymaga wyjaśnienia, bo gdzie tu Sokrates? Zacznijmy od obserwacji Orlińskiego, który zapytany o znaczenie Ewangelii, odpowiada, że jest to dla niego zapis mordu sądowego, podobnego jak w przypadku Sokratesa. Zgoda, obie ofiary były w naszym odczuciu niewinne, a jednak zostały skazane w majestacie prawa. I to na śmierć. W książce obrona Sokratesa jest omówiona dość szczegółowo, to zapewne po tym widowisku obserwujący to Platon stracił sympatię dla demokracji i projektował te swoje ponure dyktatury w stylu bolszewickim. Tuż przed śmiercią Sokrates poprosił o zwrot koguta Asklepiosowi, ateńskiemu garbarzowi. Sokrates miał paru przyjaciół w Atenach, którzy z tym się nie kryli, ale dziwnym trafem postanowiono oskarżyć owego Asklepiosa o zmowę z Sokratesem, choć związki tych dwu osób nie wydawały się głębokie. Wiadomo było, że Asklepios głosował za uniewinnieniem Sokratesa, ale przecież nie on jeden. Jednak Anytos, oskarżyciel Sokratesa, zdołał doprowadzić do procesu Asklepiosa, który zakończył się podobnie - wyrokiem śmierci. Opisany jest przypadek, kiedy Ateńczycy zdali sobie sprawę z szaleństwa podjętej dzień wcześniej decyzji. Czasem szaleństwo potrzebuje większego czasu, aby wyhamować.
Cytaty i komentarze.
[O Peryklesie]
Nigdy nie był oskarżony o homoseksualizm.
Był oskarżany o heteroseksualizm.
[Samego Peryklesa nie umiano oskarżyć, więc atakowano jego zwolenników. Np. Anaksagorasa za jego teorię księżyca i słońca jako ciał niebieskich, nie bogów.]
W oświeconych, demokratycznych Atenach studiowanie i nauczanie astronomii było zabronione od ponad pięćdziesięciu lat.
[O Arystofanesie]
W wystawionych rok później „Rycerzach” nazwał Kleona „paflagońskim garbarzem", „aroganckim łobuzem", „wcieleniem obmowy", „tyranizującym ludzi nędznikiem bez czci i honoru, którego należałoby się pozbyć", „brutalnym majstrem", „niepohamowanym pożeraczem fasoli, który pierdzi i głośno chrapie", „złośnikiem", „łaszącym się kundlem", „rabusiem", „awanturnikiem", „znienawidzonym", „zionącą otchłanią grabieży", „nikczemnym tysiąc razy dziennie", „szalbierzem", „ponurym hultajem", „złodziejem", „oszustem żyjącym od jednego zdzierstwa do następnego" i „pełną garścią czerpiącym z publicznej kasy", „dupo-rządcą" o „świńskiej edukacji" i człowiekiem, którego śmierć byłaby szczęśliwym wydarzeniem dla Ateńczyków i ich dzieci.
Pisał tak o popularnym przywódcy w czasie wojennym. Ateńczycy głosowali za przyznaniem mu pierwszej nagrody, a jednocześnie nadal popierali Kleona.
[O pokoju ze Spartą]
Przetrwał lat siedem.
Mógłby trwać wiecznie, gdyby Alkibiades nie postanowił mocniej zaangażować się w sprawy swego narodu, co źle się skończyło dla Aten, Syrakuz, Sparty, Persji, Melos, Argos i Sokratesa.
[O tragicznej w skutkach dla Aten wyprawie wojskowej na Sycylię]
Ponieważ Nikias był bogatym, wielce poważanym członkiem stronnictwa pokojowego, Ateńczycy, kierując się szczególną logiką i działając wbrew jego życzeniom, mianowali go jednym z dowódców wyprawy. (...) Rezolucja ateńskiego Zgromadzenia, przesądzająca o wyprawie przeciwko Syrakuzom w celu przywrócenia porządku na Sycylii, była obłudna, nieuczciwa, głupia, szowinistyczna, irracjonalna i samobójcza.
[Po upadku Aten]
Ateńczycy wręcz osłupieli ze zdumienia, gdy dowiedzieli się, że kapitulacja ich demokratycznej ojczyzny oznacza dla innych powrót wolności do ich miast.
[Skąd my to znamy?]
W Amsterdamie człowiek mógł zostać stracony za kradzież płaszcza, a dostać zaproszenie do ratusza po kradzieży całej fortuny.
[Platon o duszy]
Krąg wewnętrzny duszy porusza się ukośnie w lewą stronę, zewnętrzny zaś porusza się na prawo. Tak więc jeden krąg jest najwyższy, ponieważ jest pojedynczy, podczas gdy krąg wewnętrzny jest podzielony. Wewnętrzny krąg jest kręgiem „tożsamym", zewnętrzny zaś - „innym". Ma to znaczyć, jak wyjaśnia Platon, że ruch duszy jest zarazem ruchem wszechświata.
Wszystkie dobre tragedie kończą się szczęśliwie.
Co by się stało, gdyby Jezus nie został ukrzyżowany?
Na to pytanie chętnie odpowiem. Nie musielibyśmy się zastanawiać nad przedziwną logiką zbawienia, wedle której część Boga zstąpiła na Ziemię, uczyniła parę cudów w jakiejś zapadłej prowincji, została umęczona wiedząc, że powróci do Nieba (e, to ja też ochoczo poddałbym się torturom, jeśli wiedziałbym, jaki będzie finał). I jak już ci podli ludzie zamęczyli niewinną istotę, wtedy wreszcie zasłużyli na zbawienie. Poza tym ludzie istnieli wcześniej jakieś sto tysięcy lat, więc czemu Bóg tak zwlekał z tym zbawieniem? Idea ofiary zastępczej w tej opowiastce jest wysoce niemoralna i współcześnie nieakceptowalna, a sposób objawienia jedynej drogi zbawienia - groteskowo nieskuteczny, skoro po dwóch tysiącach lat nadal większość ludzi umiera nie słysząc w życiu o Zbawicielu. Nie mam złudzeń, że gdyby nie było chrześcijaństwa, mielibyśmy jakiś inny dominujący zabobon, ale czy na pewno byłby gorszy? Może mielibyśmy jakiś rodzaj konfucjanizmu, czyli ni to religii, ni to systemu politycznego. Na przykładzie Chin widać, że tak się da.
[O Sokratesie]
Komediopisarz Arystofanes powiedział przyjaciołom, że należy żałować, iż Asklepios nie powiedział przed śmiercią, że jest dłużny koguta Anytosowi.
Ten cytat wymaga wyjaśnienia, bo gdzie tu Sokrates? Zacznijmy od obserwacji Orlińskiego, który zapytany o znaczenie Ewangelii, odpowiada, że jest to dla niego zapis mordu sądowego, podobnego jak w przypadku Sokratesa. Zgoda, obie ofiary były w naszym odczuciu niewinne, a jednak zostały skazane w majestacie prawa. I to na śmierć. W książce obrona Sokratesa jest omówiona dość szczegółowo, to zapewne po tym widowisku obserwujący to Platon stracił sympatię dla demokracji i projektował te swoje ponure dyktatury w stylu bolszewickim. Tuż przed śmiercią Sokrates poprosił o zwrot koguta Asklepiosowi, ateńskiemu garbarzowi. Sokrates miał paru przyjaciół w Atenach, którzy z tym się nie kryli, ale dziwnym trafem postanowiono oskarżyć owego Asklepiosa o zmowę z Sokratesem, choć związki tych dwu osób nie wydawały się głębokie. Wiadomo było, że Asklepios głosował za uniewinnieniem Sokratesa, ale przecież nie on jeden. Jednak Anytos, oskarżyciel Sokratesa, zdołał doprowadzić do procesu Asklepiosa, który zakończył się podobnie - wyrokiem śmierci. Opisany jest przypadek, kiedy Ateńczycy zdali sobie sprawę z szaleństwa podjętej dzień wcześniej decyzji. Czasem szaleństwo potrzebuje większego czasu, aby wyhamować.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



