Spociłem się jak mysz kościelna pod miotłą.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą siłownia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą siłownia. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 15 stycznia 2013
wtorek, 15 maja 2012
Unoszenie nóg i spięcia
Unosimy nogi do poziomu wisząc w oparciu na łokciach, to wykonujemy na przemian ze spięciami w leżeniu głową do nóg trzymanych pod kątem przeważnie prostym.
- Szarpię ten brzuch i nic, zero sześciopaka - narzeka Kwiatek.
- Cierpliwości, na razie wystarczy jednopak - pocieszam. Najlepiej jak umiem.
- Szarpię ten brzuch i nic, zero sześciopaka - narzeka Kwiatek.
- Cierpliwości, na razie wystarczy jednopak - pocieszam. Najlepiej jak umiem.
czwartek, 12 stycznia 2012
Kaloryfery na lato
Podobno to działa. Nie wiem, nie próbowałem. Niestety, trzeba trochę samozaparcia, żeby obejrzeć ten filmik, bo Yo Elliott ma gadane. Dopiero około szóstej minuty zaczyna demonstrację.
poniedziałek, 19 grudnia 2011
Trening niedzielny bez Radia Maryja
Dzisiaj nie wziąłem na siłownię ani tableta, ani mp3-plejera. Bo zapomniałem. A szkoda, bo znowu włączyłbym sobie Radio Maryja, które w małych dawkach jest piorunująco inspirujące. Zapytałby ktoś, w jaki sposób audycja o wychodzeniu z alkoholizmu z pomocą Jezusa może być ciekawa. Dla mnie może. Dzwoni do radia niewiasta, starsza po głosie sądząc, i opowiada swoją historię. Mąż alkoholik dał się przekonać, zwrócił się do Jezusa i rzucił picie. Niestety po jakimś czasie wrócił do nałogu. Ale słuchaczka nie narzeka, dźwiga swój krzyż z pokorą, a dodatkową radość czerpie stąd, że teraz może modlić się za siebie i za męża, który jest dla niej takim utrapieniem. To przecież dużo większe wyzwanie niż modlenie się za męża trzeźwego. I radość trudniejsza, ale tym hojniej po śmierci nagrodzona, jak przypuszczam. Nie mam nic przeciwko temu, aby pokonywać alkoholizm z pomocą Jezusa. Nie przeszkadza mi to również, że - jak widać - osoby religijne zawsze znajdą powody do czerpania radości ze swej wiary, choć na pozór wydaje się, że nie powinno być żadnych. Za to przeszkadza mi, że zapominam brać ze sobą mp3-plejer.
niedziela, 20 listopada 2011
Wczoraj byłem na treningu
Byłem wczoraj na treningu (łydki, plecy, szrugsy). W czasie aerobów stwierdziłem obecność inteligentnych form życia na siłowni. Formy truchtały na bieżniach i w rozmowie ze sobą używały wyrazów w rodzaju "natomiast". Przyda im się truchtanie, bo są trochę spasione.
czwartek, 17 listopada 2011
Człowiek z ręką na temblaku
Dzisiaj na siłowni widziałem gościa trenującego z ręką na temblaku. Kwiatku! A ty odpuściłeś sobie trening z powodu paru zadrapań! (Dodam - pro memoria - że do kontuzji doszło, kiedy Kwiatek wpatrzony w swój mp3-plejer wszedł na rozpędzoną bieżnię.)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



