Nie wiem po co ten tytuł

              
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą siłownia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą siłownia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 maja 2012

Unoszenie nóg i spięcia

Unosimy nogi do poziomu wisząc w oparciu na łokciach, to wykonujemy na przemian ze spięciami w leżeniu głową do nóg trzymanych pod kątem przeważnie prostym.
   - Szarpię ten brzuch i nic, zero sześciopaka - narzeka Kwiatek.
   - Cierpliwości, na razie wystarczy jednopak - pocieszam. Najlepiej jak umiem.

Sześciopak Cama Gigandeta Jednopak Johna Doe

czwartek, 12 stycznia 2012

Kaloryfery na lato

Podobno to działa. Nie wiem, nie próbowałem. Niestety, trzeba trochę samozaparcia, żeby obejrzeć ten filmik, bo Yo Elliott ma gadane. Dopiero około szóstej minuty zaczyna demonstrację.

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Trening niedzielny bez Radia Maryja

Dzisiaj nie wziąłem na siłownię ani tableta, ani mp3-plejera. Bo zapomniałem. A szkoda, bo znowu włączyłbym sobie Radio Maryja, które w małych dawkach jest piorunująco inspirujące. Zapytałby ktoś, w jaki sposób audycja o wychodzeniu z alkoholizmu z pomocą Jezusa może być ciekawa. Dla mnie może. Dzwoni do radia niewiasta, starsza po głosie sądząc, i opowiada swoją historię. Mąż alkoholik dał się przekonać, zwrócił się do Jezusa i rzucił picie. Niestety po jakimś czasie wrócił do nałogu. Ale słuchaczka nie narzeka, dźwiga swój krzyż z pokorą, a dodatkową radość czerpie stąd, że teraz może modlić się za siebie i za męża, który jest dla niej takim utrapieniem. To przecież dużo większe wyzwanie niż modlenie się za męża trzeźwego. I radość trudniejsza, ale tym hojniej po śmierci nagrodzona, jak przypuszczam. Nie mam nic przeciwko temu, aby pokonywać alkoholizm z pomocą Jezusa. Nie przeszkadza mi to również, że - jak widać - osoby religijne zawsze znajdą powody do czerpania radości ze swej wiary, choć na pozór wydaje się, że nie powinno być żadnych. Za to przeszkadza mi, że zapominam brać ze sobą mp3-plejer.

niedziela, 20 listopada 2011

Wczoraj byłem na treningu

Byłem wczoraj na treningu (łydki, plecy, szrugsy). W czasie aerobów stwierdziłem obecność inteligentnych form życia na siłowni. Formy truchtały na bieżniach i w rozmowie ze sobą używały wyrazów w rodzaju "natomiast". Przyda im się truchtanie, bo są trochę spasione.

czwartek, 17 listopada 2011

Człowiek z ręką na temblaku

Dzisiaj na siłowni widziałem gościa trenującego z ręką na temblaku. Kwiatku! A ty odpuściłeś sobie trening z powodu paru zadrapań! (Dodam - pro memoria - że do kontuzji doszło, kiedy Kwiatek wpatrzony w swój mp3-plejer wszedł na rozpędzoną bieżnię.)
The Infamous Middle Finger The Infamous Middle Finger