niedziela, 3 sierpnia 2014
Przychodzi facet do lekarza czyli Supercondriaque
Klasyczna ekranizacja Molierowskiego Chorego z urojenia. Klasyczna w sensie holliłódzkim, czyli bierzemy znaną z literatury fabułę, wyrzucamy wszystkie wątki, za to wstawiamy nowe (albo i nie, bez wątków też się da), ale zachowujemy imiona bohaterów. Francuzi poszli nawet dalej, bo w Facecie nie ma imion z Moliera, żadnego Argana, ani Anieli, ani Pana Biegunki. A kogo za to mamy? Hipochondryka Romaina, który stara się ze wszystkich sił unikać zarazków, roztoczy i innych wirusów. W związku z tym unika kontaktu cielesnego z innymi ludźmi, co ma zasadniczy wpływ na jego pożycie płciowe i uczuciowe w tym sensie, że jego to nie dotyczy pomimo czterdziestki na karku. Lekarz Romaina marzy o zeswataniu go z jakąś niewiastą, bo dzięki temu uwolniłby się od zmory swojego życia. Dzieci w przedszkolu domyśliłyby się, że do tego dojdzie, ale mogłyby nie wpaść na to, że intryga będzie dość polityczna, a związana z krajem pochodzenia lekarza, Czerkistanu (chyba sąsiaduje z Zubrovką), chwilowo pod butem dyktatora. Wskutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności Romain doświadczy największej dla siebie tortury, będzie zamknięty w zarobaczywionej celi z zardzewiałym kranem. To go odmieni zasadniczo, ale nie naszego zdania o komediach francuskich obsadzonych postaciami, które swobodnie można zestawiać z Myszką Mickey lub Kaczorem Donaldem, jeśli idzie o ich wiarygodność. Całkiem jak z de Funès, który szalenie mnie bawił, kiedy miałem piętnaście lat. Było, minęło.
piątek, 25 lipca 2014
Duck Sauce - Barbra Streisand (tekst i wideo)
Woowoowoowoowoowoowoowoowoo
oowoowoowoowoowoowoowoowoo
owoowoowoowoowoo
Barbra Streisand
Woowoowoowoowoowoowoowoowoo
oowoowoowoowoowoowoowoowoo
owoowoowoowoowoo
Barbra Streisand
Woowoowoowoowoowoowoowoowoo
oowoowoowoowoowoowoowoowoo
owoowoowoowoowoo
Barbra Streisand
Woowoowoowoowoowoowoowoowoo
oowoowoowoowoowoowoowoowoo
owoowoowoowoowoowoowoowoowoo
woowoowoowoowoowoowoowoowoo
oowoowoowoowoowoowoowoo
Barbra Streisand
Woowoowoowoowoowoowoowoo
oowoowoowoowoowoowoowoo
owoowoowoowoowoo
Barbra Streisand
Wowowo wowowo wowowo
woowoowoowoowoowoowoo wowowo wowowo
wowowowoowoo woowoowoowoowoowoowoowoowoo
Barbra Streisand
Woowoowoowoowoowoowoowoowoo
oowoowoowoowoowoowoowoowoo
owoowoowoowoowoo
Barbra Streisand
Barbra Streisand
HUUHUHUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU UUUUUU
BARBRA STREISAND
oowoowoowoowoowoowoowoowoo
owoowoowoowoowoo
Barbra Streisand
Woowoowoowoowoowoowoowoowoo
oowoowoowoowoowoowoowoowoo
owoowoowoowoowoo
Barbra Streisand
Woowoowoowoowoowoowoowoowoo
oowoowoowoowoowoowoowoowoo
owoowoowoowoowoo
Barbra Streisand
Woowoowoowoowoowoowoowoowoo
oowoowoowoowoowoowoowoowoo
owoowoowoowoowoowoowoowoowoo
woowoowoowoowoowoowoowoowoo
oowoowoowoowoowoowoowoo
Barbra Streisand
Woowoowoowoowoowoowoowoo
oowoowoowoowoowoowoowoo
owoowoowoowoowoo
Barbra Streisand
Wowowo wowowo wowowo
woowoowoowoowoowoowoo wowowo wowowo
wowowowoowoo woowoowoowoowoowoowoowoowoo
Barbra Streisand
Woowoowoowoowoowoowoowoowoo
oowoowoowoowoowoowoowoowoo
owoowoowoowoowoo
Barbra Streisand
Barbra Streisand
HUUHUHUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU UUUUUU
BARBRA STREISAND
Berlioz zachęca do słuchania Symfonii fantastycznej
Zdarza mi się słuchać Radia Maryji w niedziele w czasie niezwykłej audycji poświęconej muzyce klasycznej. Prowadzi ją osoba zakonna przedstawiająca się jedynie z imienia kobiecego, która głosem wypranym i wypłukanym z emocji opowiada o prezentowanych nagraniach i niezwykłych namiętnościach twórców tych dzieł. Mam nieco zatarte wrażenie, że właśnie w taki sposób onegdaj, czyli ze trzydzieści lat temu, prezentowano muzykę klasyczną w programie pierwszym PR. Berlioz skomponował swoją Symfonię fantastyczną, dzieło przełomowe na tamte czasy, i opatrzył je komentarzami. Symfonia ma podtytuł Epizod z życia artysty - niestety zakochanego bez wzajemności. Wszystko pięknie, tylko nie wiem czemu potrzebowałbym tych opisów, z których dowiem się, że artysta przysłuchuje się śpiewnemu dialogowi dwóch pasterzy, rozmyśla o ukochanej, a tymczasem nieszczęście! Dialog zamiera, gdy jeden z pasterzy olał drugiego. A może żona go na obiad zawołała? Inna część symfonii to wizja artysty na balu, wokół niego gwar i śmiechy, ale cóż z tego, kiedy serce przeszywa mu wspomnienie ukochanej. Myśl, że ktoś dzisiaj wzruszyłby się takimi tekstami, jest bardziej szalona niż wszystkie murti-bingi Witkacego. Podobnie miałem z Bachem i jedną z jego mszy, również opatrzonej akompaniamentem słownym. Dusza lęka się samotności i niepewna jest szlaku, którym podąża, ale Pan wyciąga ku niej swoją dłoń. I uzdrowiona jest dusza, i radosna.
Michał Kamiński ściemnia
Chodzi o tego łysego faceta, który po serii przesiadek z PiS-u wylądował w Platformie O. i się poczuwa. Broniąc Sikorskiego, który w rozmowie prywatnej przy publicznie opłacanym obiadku całkiem słusznie mówił o robieniu laski Amerykanom, wmawia nam dowcipnie, że chodziło o robienie łaski. I nawet tego nie ukrywa w wywiadach. Dowcip udany jest i działa - że tak to ujmę - w dwie strony, co ilustruję poniżej.
![]() |
![]() |
| Robienie łaski w Looking | Ten obraz słynie łaskami |
poniedziałek, 14 lipca 2014
Grand Budapest Hotel czyli The Grand Budapest Hotel
Akcja osadzona jest w Zubrovce, w pisowni naszej - Żubrówce, co jest trafne w tym sensie, że tylko po spożyciu odpowiedniej ilości żubrówki byłbym w stanie wskazać ją na mapie i ewentualnie omówić jej sytuację społeczno-polityczną w burzliwych latach trzydziestych ubiegłego stulecia. Piszę to na trzeźwo, więc łatwo nie będzie. Realia pokazane w filmie wyglądają szalenie fędesieklowo (pardon my French, to od fin de siècle), czyli średnio pasują do tamtych lat. Opowieść dotyczy pana Mustafy i jego perypetii życiowych, które doprowadziły do tego, że objął w posiadanie tytułowy prowincjonalny, podupadający hotel w Mitteleuropie. Był życiowym szczęściarzem, bo mentorem jego został niejaki Gustave H., hotelowy konsjerż. Jeśli komuś wydaje się, że to ktoś bez znaczenia, po filmie zmieni zdanie, bo zarządcy hoteli tworzą dobrze zorganizowaną paneuropejską (być może zawężam) sieć quasi-agenturalną, z której korzysta nasz Gustavo w trudnym momencie, kiedy zostaje oskarżony o morderstwo dla korzyści. A młody Mustafa wiernie za nim podąża. Historia ociera się o groteskę, a humor jest subtelny, ale jest. Boków ze śmiechu nie zrywałem, i chyba nie o to chodziło, a o rodzaj nostalgii do tych pięknych czasów wziętych z twórczości Zweiga, jak deklarują twórcy. Czy te czasy były piękne do tego stopnia, że chciałbym się do nich przenieść? Z tym byłbym ostrożniejszy, pisała już o tym Szymborska przy okazji książki o życiu codziennym w Warszawie epoki oświecenia, czyli fin de siècle'u dla ludzi XIX wieku.
New Girl (odcinek 10 sezonu 3)
Ekipa wyjechała na camping. Jak sobie poradzić w dziczy? Może wzorem Washingtona?
Nick ma wątpliwości, czy pod wpływem Jess nie skobieciał odrobinę.
Nick ma wątpliwości, czy pod wpływem Jess nie skobieciał odrobinę.
wtorek, 8 lipca 2014
آيتالله سيد على خامنهاى wzywa
Czyli ajatollah Chamenei, duchowy przywódca Iranu, wzywa Teheran do wzbogacania uranu. Rozumiem, że wzbogacanie uranu jest duchową potrzebą Irańczyków, spełnienie której doprowadzi do ich duchowego ubogacenia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






